Chyba nie mam innego wyboru.
Szczerze powiem, że jest źle. Nawet bardzo źle.
Nawet nie z czasem. Chociaż tak, jestem w maturalnej klasie, nie powinnam tyle pisać, powinnam się uczyć. Ciągle mam wrażenie, że robię za mało dla szkoły, ale to już nie o to chodzi.
Po prostu dzisiaj poczułam ... tak nagle, ale to chyba narastało we mnie od dłuższego czasu ... że to opowiadanie mnie przerosło. Że chyba pisanie mnie przerosło.
Nie zrozumcie mnie źle. Ja kocham pisać, zawsze kochałam i kochać będę. I wcale tego nie porzucam. Nie porzucam nawet tego opowiadania.
Ja po prostu muszę odpocząć. Bo czuję się tak maksymalnie wyczerpana ... wszystkim i niczym. Bo nawet nie wiem czym.
A może to tylko ten listopad, najgorszy miesiąc w roku.
Może już za tydzień mój nastrój zmieni się o 180 stopni.
Bo za tydzień zaczynają się skoki, wiecie? Ta jedna myśl podtrzymuje mnie na duchu.
Więc ... postaram się zaglądać na Wasze blogi. Naprawdę się postaram, bo te Wasze opowiadania są dla mnie bardzo ważne, ale to opowiadanie...
Na razie niech jest zawieszone.
Co będzie dalej nie wiem.
Trzymajcie się :*
No i smutno jest teraz, wiesz?
OdpowiedzUsuńWiem, że wiesz, wiem, że Tobie też.
Ale też wiem, że to przemyślałaś i żę to najlepsza opcja na ten moment.
I wiem, że wrócisz, to w końcu Pieszczoszek.
Łatwo mi mówić, bo jestem w lepszej sytuacji niż większość Twoich czytelników.
W końcu kocham Cię najmocniej i wiem, że dasz radę. <333
Spokojnie, poczekaj trochę i wróć :) Będziemy czekać.
OdpowiedzUsuńpłakłam.
OdpowiedzUsuńale rozumiem cię doskonale.
i będę czekać wiernie, aż powrócisz!
xoxo
Już Ty oczekuj mnie na gg.
OdpowiedzUsuńi choć serce mi się kraje... Rozumiem. Aż za dobrze.
I znów mi się humor popsuł... Jaki ten mój piątek jest beznadziejny :c
Ale kocham Cię. Pamiętaj <3
Odzyskałam internet, a tu taki nieprzyjemny news :(
OdpowiedzUsuńAle ja Cię doskonale rozumiem. Kiedy to czytałam, w głowie cały czas siedziała mi myśl "to tak jak ja".
Nie jestem osobą cierpliwą, ale kocham Twoją twórczość i poczekam na Twój powrót, nieważne jak długo :) Przerwa w pisaniu na pewno dobrze Ci zrobi.
szkoda,że zawieszasz, ale ma WIELKĄ nadzieję, że skoki, które już zaczynają sie za tydzień, zrobią w Tobie wielką rewolucję i wena wróci, i przestaniesz myśleć, że to Cię przerosło.
OdpowiedzUsuńWiem jak sie czujesz co do szkoły i matury. Nie martw się. Będzie co będzie! jak mi to mówiła ostatnio lekarka: Jeśli dane będzie Ci się dostać tam gdzie chcesz to się dostaniesz, jeżli jest pisane Ci co innego to będzie inna droga i mozliwość.
Więc głowa do góry, jestesmy z Tobą!
Pozdrowienia od znerwicowanej maturzystki, czyli mnie xD
<33
Szkoda, że zawieszasz. Ale cię rozumiem, też w tamtym roku byłam w klasie maturalnej i wiem co to oznacza. Będę czekała na twój powrót.
OdpowiedzUsuńJeśli masz ochotę to zapraszam na moje nowe opowiadanie pt. Pasujesz na nie-daj-mi-odejsc.blogspot.com
Usuńmoże masz ochotę na moje drugie opowiadanie o Tepesu? :)
OdpowiedzUsuńwww.wait-here-for-me.blogspot.com
jeśli tak, to serdecznie zapraszam <3
Mam nadzieję, że coś się tu wkrótce pojawi :) Do mnie wróciła wena i teraz wysyłam ją do Ciebie, łap! :D
OdpowiedzUsuńhaha, łapię, łapię ;>
Usuńbardzo Ci dziękuję <3